Oto świetny tekst napisany przez Dantego. Jeśli kiedykolwiek zaczynałeś rozmowę w studio tatuażu od słów: “Ile kosztuje tatuaż?” – ten tekst jest dla Ciebie. Publikujemy go w oryginalnej wersji, dlatego też, chcielibyśmy przeprosić za pojawiające się czasami dość dobitne słownictwo. Wnioski wyciągnijcie sami, ale wiedzcie, że tatuaż musi kosztować swoje. Czasem nawet warto przepłacić za niego i mieć jednak pewność, że zostanie wykonany przez fachowca a nie imitację artysty.
Tatuaż z surówkami na wynos 100g 20 zł
Cena tatuażu… Odkąd pamiętam, zawsze raz na jakiś czas trafiał się człowieczek, dla którego nie istotne było wykonanie tatuażu, jego jakość a czasem nawet wzór lecz cena. Ile wyściskanych i ciężko zarobionych pieniędzy będzie musiał oddać temu złodziejowi tatuażyście. Z marszu najważniejsze pytanie to ile będzie go ta zabawa kosztowała… Było to do zignorowania, taki żyjący dawca mózgu trafiał się nie za często i zwykle jeśli kwota przekraczała 100 zł to robił duże oczy i zawijał się znowu pod ten sam kamień, spod którego właśnie wylazł… To czasem pozwalało na perfidne, podłe lecz jakże czasem przyjemne nabijanie się (ładnie to można określić jako zwalczanie głupoty, rzecz niemożliwa ale próbować można) z owego wytrysku intelektu. Czas mija i… Lipa straszna moi drodzy, za postępem i rozwojem tatuażu w Polsce nie idzie ubytek tego typu gryzoni! Jest nawet gorzej, jest ich coraz więcej.
Nie odnoszę tego do własnego przykładu, to suma różnych opinii osób pracujących w tym zawodzie. Zanim przejdzie się do realnej rozmowy o wzorze czy nawet podstawowe kwestie odnośnie higieny itp. najpierw sakramentalne : „Ile kosztuje tatuaż?” albo „Ile bierzesz za tatuaż?” i tego typu pierdoły. Człowiek zaś jak mantrę powtarza, że to zależy od wzoru i ble ble ble… Nawet jeśli skierujemy rozmowę na inny temat to i tak jak bumerang wróci do nas uporczywe pytanie o koszta, trafi nas w szczękę i cała zabawa zaczyna się od początku. Klienci przestali szukać artysty lecz studia, takiego gdzie będzie najtaniej a i jeszcze radocha będzie większa jak przypadkiem tatuaż się uda. Wiadomo, nie każdy.
Czy cena tatuażu jest taka wysoka? Czy cennik z jakim się spotykamy w salonie jest jak u pirata na giełdzie? Czy jeśli decydujemy się na coś, co ma na nas pozostać na trochę dłużej to nie warto za to zapłacić trochę więcej i mieć pewność, ze nie będzie trzeba jak dupy tego miejsca czasem zakrywać?! Jak praktyka pokazuje, niestety logika pewnych organizmów jest zupełnie inna. Jakby kupowali ziemniaki na bazarze, byle taniej. Tutaj znowu dokonuje się następny podział. Jedno stado będzie krążyć od salonu do salonu i pytać do znudzenia o jeden wzór. Wreszcie znajdzie jakieś „upragnione” studio tatuażu i będzie szczęśliwe albo nie. Rozwiązanie na pozór słuszne, wolny rynek, jest wybór, można kombinować i szukać optymalnego rozwiązania. Oczywiście trzeba tutaj pominąć taki mało znaczący szczegół przy tatuażu jak talent jego twórcy. Z perspektywy takiego „byznesmena” zdolności i umiejętności tatuażysty są tak znaczące jak miesiączka pingwinów. 15% tego masowego tatuowania kończy się coverem. Nie jest to aż tak przerażający wynik.
Kolejna grupa to niezdecydowane marudy…Wahają się pomiędzy marnym salonem a amatorem, który od roku bawi się w tatuaż (inaczej tego nazwać nie można). Estetyka i umiejętności oczywiście pomiędzy przepisami na pomidory w cieście czyli na samym dnie kosza. Tutaj procent poprawek jest wyższy zwykle choć nie jest to jeszcze trauma.
I na sam koniec moi ulubieńcy, czyli organizmy tak skomplikowane jak pantofelek, dla których wystarczającym wysiłkiem intelektualnym jest regularne oddychanie. Taki stworek podrepcze radośnie do innego muppeta i zażyczy sobie tatuażu. Koszta na poziomie 60 zł, struna ostrzona na kamieniu i perełka bądź jakiś czeski tusz. Owy muppet ma za sobą aż trzy prace z czego dwie na sobie i pokazuje wesoło zdjęcia innych tatuażystów jako swoje.
Blizny, alergia, płacz i lament… Poprawek mnóstwo. Jest jeszcze całkowicie z kosmosu kategoria stworzeń, które uważają, że taki tatuaż jest świetny a inni się nie znają bo to powrót do korzeni tej sztuki. Chyba te korzenie dawno w gówno wrosły… cała ta sytuacja przypomina trochę Lotto, wielu gra ale wygrywa tylko parę osób.
Zatem nie lepiej zaoszczędzić kilka złotówek i od razu zrobić tatuaż u kogoś, kto ma o tym pojęcie? Przecież cover-up jest zawsze droższy niż praca na czystej skórze. Do tego jest zawsze obciążony ograniczeniem, nie wszystko można zakryć bądź przerobić tak jak byśmy chcieli. Zapewnienie warunków do sterylnej pracy kosztuje, igły, farby etc. też. Do tego dochodzi nakład pracy artysty, który nie jest taki mały jak się czasem wydaje. Jest też kwestia wliczenia w cenę osobistych zachcianek właściciela salonu…Czasem nieświadomie kupujemy mu np. zestaw kina domowego, zawyżył celowo cenę bo akurat zbiera na takie a nie chce mu się rozbijać innej puli pieniędzy. To jest niesmaczne, ale co zrobić, nie ma rady na sumienie takiego pajaca.
Tatuaż musi kosztować swoje. Czasem nawet warto przepłacić za niego i mieć jednak pewność, że zostanie wykonany przez fachowca a nie imitację artysty. Jeśli kwota jest bardzo niska, może to oznaczać, iż tatuażysta nie ma bladego pojęcia co ile kosztuje, nigdy nie zamawiał nic przeznaczonego do tatuażu więc kwota jakiej się domaga jest tylko jego wymysłem. Piszę o tym, bowiem jest część zainteresowanych tatuażem, która nie ma bladego pojęcia o kwestiach technicznych związanych z wykonaniem tattoo i nie chce mieć. Ich wola i trzeba ją uszanować. Jednak to zwiększa w ich przypadku ryzyko oszustwa, tym razem ignorancja może stać się realnym zbawieniem… Znowu trzeba się zmusić do okrutnego i nieludzkiego wysiłku…myślenia. Czasem warto na zimno przeliczyć co się bardziej opłaca, raz a dobrze, czy tatuaż z odzysku.
Dante
(tatuaz.blo.pl)






RSS
17/01/2009 13:42
dante jak najprawdziwsza prawda…..czytajcie,czytajcie czytajcie:)pozdr
22/01/2009 10:08
niewiem jak zacząć może zaczne tak: przykry mózgu, żyjemy w Polsce i wiele osób liczy sie z pieniędzmi, dlatego bądź bardziej wyrozumiały. Twój opis trafi bardziej do osób które wykonują tatuaże, niż potencjalnego klienta pozdro
22/01/2009 11:35
To prawda, tekst jest subiektywny i pokazuje rację jednej strony. Miał za zadanie pokazać, co sądzą tatuażyści… Ja jednak wolałbym iść do dobrego studia, gdzie zapłacę więcej, ale będę miał pewność, że tatuaż został zrobiony w sterylnych warunkach i profesjonalnym narzędziem z dobrym tuszem. W końcu tatuaż robisz sobie na całe życie. Ty jeśli chcesz, możesz iść do osiedlowego koleżki, dogadać się z nim za dwójkę lub trójkę tematu i mieć plamę na skórze, którą będziesz chował przed oczami innych…
8/02/2009 00:38
Chyba normalna sprawa, że jak ktoś chce zrobić tatuaż, to również chce wiedzieć ile za niego zapłaci. Autor truje klientowi o wzorach, kolorach itp, a on chciał po prostu odpowiedź typu “między 1000, a 1500zł”. Co wcale nie musi świadczyć, że szuka jak najtaniej.
10/02/2009 17:37
Tacy ludzie nie doceniają pracy tatuatora
11/02/2009 22:17
dobry tatuaż nie jest tani, tani tatuaż nie jest dobry.
sama sie o tym przekonałam, zrobiłam sobie taniej u znajomego a teraz musze to usuwac i poprawiac za dwa razy tyle!!!!
11/02/2009 23:28
Ehhh przede wszystkim racją jest to że nie można podać ceny bez konkretnej konsultacji .. ważne są szczególy tatuażu.. bowiem nie płacimy tylko za rysunek na ciele ale również za wykonanie i czas pracy :) najlepiej powiedzieć “ja chcę ten tatuaż za tyle i tyle” ;/ zresztą jeżeli osoba do której idziemy w tym celu jest fachowcem wie jak podejść do klienta,jak doradzić i jak dobrze wykonać swoją pracę by klient był zachwycony rezultatem :) pozdrawiam Anabiego :):) :*:*
18/02/2009 17:16
Witam… jest tu trochę prawdy…ale i nie do końca tekst jest fair. Ja na przykład nie znam się na cenach tatuaży, nie mam jeszcze nic na swoim ciele, a w planach dwa… jeden maleńki przy kolanie i drugi piękny, wielki, mistrzowski na plecach. I z całym szacunkiem dla wszelkich artystów, a tym bardziej dla tych którzy podejmują się tworzenia na żywym płótnie… ale ja pomimo, że jestem wrażliwą na prawdziwą sztukę osobą to też bym zapytała o cenę… a to z prostego powodu… bo jestem człowiekiem myślącym i podchodzę do spraw finansowych racjonalnie, niestety zmusza mnie do tego życie. gdybym spała na kasie to bym nie pytała… ale ponieważ w moim życiu dorabiam się wszystkiego od zera, a nawet od minusów, to koszty są dla mnie bardzo istotne, ba, są czynnikiem, który powstrzymuje mnie. Od wielu lat marzy mi się niesamowity tatuaż ale koszty jego zrobienia pozbawiają mnie złudzeń…
przede wszystkim szacunek dla artysty… więc biedny ma być biednym i chyba nawet nie jest godzien pytać artysty o cenę jego dzieła.
nikogo nie chcę tu urazić… chyba tylko żal mi, że nie stać mnie na dumne noszenie dzieła na swych plecach :))) life is brutal…
Pozdrawiam
7/03/2009 13:50
Rozumiem tekst artykułu. Nawet po części popieram. Myślę jednak, że kawałek o tym jak tatuażysta musi wydawać ogromne pieniądze na zamawianie potrzebnych mu rzeczy jest mocno przesadzony. Chyba, że owy tatuażysta zapierdala bmw serii 7 i zbiera na nowe felgi enkei 19 calowe to przepraszam. Akurat tak się składa, że są tatuaże i tatuaże, a znam się na obu. Artysta, który uważa, że tatuaż zrobiony za 80 zł nie jest tatuażem, nie jest artystą tylko materialistą. Najdroższy czarny pigment jaki widziałem kosztował około 300 dolarów za 125 ml? Mogę się mylić, ale taką buteleczką da się zrobić calutkie plecy. Niemałe zresztą. Tatuaż “całe plecki”, za który w salonie “POWAŻNYM JAK JA PIERDOLĘ” zapłacimy 1500 zł to tatuaż za maks 100 zł. Nawet jeśli trafią się takie 3 w miesiącu, odliczając koszta igieł, sterylizacji bądź już wysterylizowanych rur itd… (nie chce mi się nawet wymieniać) to już starcza na utrzymanie salonu. Reszta to tatuaże najmniejsze, z których każdy kosztuje nie mniej niż 200zł. Jedna gwiazdeczka dziennie i tatuażysta ma ponad 100 zł dniówka. Opanujcie się ludzie. A tak poza tym to tatuaż, który dla artysty jest brzydki nie musi być brzydki dla kogo innego. Większość ludzi i tak się nie zna. Według mnie jeśli klientowi pasuje tatuaż za 50 zł, który jest wykonany tak sobie to nie powinni się tym przejmować artyści tatuażyści. Zachowujecie się jak nietolerancyjni rodzice tolerancyjnych dzieci – uświadomcie sobie wreszcie, że to co pasuje dzieciom nie musi pasować wam artyści. I jeszcze jedno. Dla mnie artystą jest ten, który się ceni – owszem – ale przede wszystkim ceni przyjemność związaną z wykonaniem swojego następnego dzieła, a nie z grubością portfela. Dajcie spokój.
___________________________
Veni vidi vici.
7/03/2009 13:51
maks. 1000 zł :) już taki to nie będę.
10/03/2009 16:10
Chcialam sie zapytac autora tego tekstu czy jak bym przyszla do niego z konkretnym wzorem i nie zadalabym pytania “ile to bedzie kosztowalo”. A nie znam cen tatuazu. To jak bys skonczyl go robic i zaspiewalbys mi np 600 zl bo jesty spory, ma duzo szczegolow, a ja nie bylabym przygotowana na taka kwote i mialabym tylko 400 zl to co bys wtedy zrobil??? Te pytanie zadawane przez tych “debilnych” klientow jest wlasnie po to zebys na koniec ich nie zaskoczyl.Zrobienie tatuazu to w pewnym sensie usluga za ktora trzeba placic ale dobrze jest wiedziec ile ta przejemnosc bedzie kosztowala. Moze to dziwne porownanie, ale nawet jak idziesz do lekarza to patrzy on czy masz ubezpieczenie ktore pokryje leczenie i jego penasj, a jak nie masz nie nic z tego. Nawet w takim zawodzie najpierw jest kasa, a dopiero pozniej usluga. A pozatym to najwieksi artysci nigdy nie byli doceniani za zycia i klepali biede:)
10/03/2009 17:40
Choć proste, to jednak idealne. Moja poprzedniczka ma rację. Jeśli w kieszeni mam 500 zł to chcę tatuaż do 500 zł. Klient ma prawo wiedzieć ile będzie coś kosztowało zanim to kupi. Tak jest od zawsze. Dla mnie to logiczne. Jeśli ktoś nie może powiedzieć ile kosztuje to, co sprzedaje, to po prostu albo się na tym nie zna albo zależy to od jego “widzimisię”. Zresztą wypowiedziałem się już wcześniej. Buractwo i prostactwo razem z krnąbrnością, zadufaniem i zarozumialstwem bije z tego artykułu. Gdybym wszedł do salonu, pokazał co chcę i spytał się o cenę a gość zrobiłby minę jakby było mu mnie żal, to wiedziałbym już, że to nie artysta tylko zwykły cham bez krzty szacunku do mnie, siebie i tego co robi. Pozerzy i materialiści się tak bronią. Nie róbcie tego prawdziwi tatuażyści błagam…
13/03/2009 13:15
Witam ja mam zamiar zrobić tatuaż na dniach z tymi cenami to różnie bywa czasami myślę że każdy bierze indywidualnie od każdej osoby od znajomych inaczej i od danego klienta tez to też cen nie podają a wracając do kwoty za tatuaż to wiadomo że za konkrety się płaci i to niemało!!!!!więc jak ktoś się decyduje to powinnie mieć grubszą gotówkę naszykowaną chyba że chce mieć gwiazdke za uchem:)))
19/03/2009 10:58
Ludzie, autorowi chodzi tu nie o to że nie wolno pytać o cenę, ale o to że pewien procent chętnych, zamiast najpierw porozmawiać o najistotniejszych sprawach dotyczących tatuażu (higiena, jakość tuszów, próbkę prac artysty, omówienie swoich pomysłów, ewentualne rady co do wyboru) pyta od razu o cenę. Chyba skoro ktoś decyduje się na coś co będzie miał przez całe życie, to raczej powinny go bardziej interesować rzeczy wymienione w nawiasie, później wiedząc co i jak, gdy tatuażysta zapozna się z twoja wizją, może dopiero ustalić ile takie cudo może kosztować. To normalne że nie każdy ma hajs, ale przecież tatuaż nie jest potrzebny do życia, jeżeli nie stać Cię na coś co chciałbyś mieć na ciele, to po co na hama dziarać sobie coś na co Cię będzie stać, lecz nie koniecznie będzie tym co chciałeś mieć. To normalne że warto poczekać i mieć 100% satysfakcji.
20/03/2009 20:50
wszystko ładnie i pięknie wyjaśnione…szkoda że tylko że ja nadal nie wiem ile kosztuje tatuaż. Autor wypisuje dywagacje na temat “gatunku klientów”. To trochę tak jakby sprzedawcy filozofowali na temat szkodliwości nawozów sztucznych zamiast powiedzieć ile kosztuje pomidor. Tak trudno po prostu napisać, wkleić pare zdjęć i podać ceny dla przykładu żebym wiedziała czy mam wziąć do salonu 1000 czy 10 000 zł?
25/03/2009 19:14
Niewiele rozumnych ludzi to czytalo, widac to po komentarzach. Chodzi o to, zeby najpierw przyjsc do studia przywitac sie porozmawiac o sterylnosci, latach praktyki, wytlumaczyc jaki chcesz miec wzor i gdzie ma sie znajdowac, a po ustaleniu wszystkich szczegolow dopiero zapytac sie o cene!! Tatuazysta musi przeciez wiedziec jaka wielkosc, ilosc drobnych i wiekszych szczegolow, czy tatuaz jest latwy czy trudny do wykonania. To tak samo jak z budowa domu, przeciez nie pojdziesz do firmy budowlanej i nie zapytasz z miejsca ” dzien dobry, chce zbudowac dom, ile bedzie kosztowal??”
7/04/2009 21:32
A ja myślę, że wymądrzanie się na temat tego osranego na rzadko, jak pampers niemowlaka artykułu przyprawia co niektórych (w tym i mnie) o dreszcze. Wytłumaczę więc w następujący sposób, bo widzę, że ludzie wymagający specjalnej troski również mają dostęp do wypowiedzi i komentarzy:
1. Pan o nicku zamknij_ryj, samym nickiem doprowadza do tego, że jego wypowiedź staje się mało poważna. Widać, że ze studiem tatuażu miał tyle do czynienia, że może nieszczęśliwie kiedyś koło jakiegoś przechodził i depnąc w gówno zapamiętał dźwięk maszynki.
2. Pan Bożo-Kun chce rozmawiać o sterylności? To zastanawiam się czy idąc do lekarza też pytasz, czy igła jest sterylna. Zastanów się człeku co bredzisz.
3. Jeśli ktoś idzie do studia, to myślę, że szuka dobrego. Jeśli nie – jest imbecylem.
4. Skąd do kurwy – że się wyrażę bo już nie mogę wytrzymać – mam wiedzieć czy mnie stać na tatuaż, SKORO NIE ZNAM JEGO CENY?!
DE BI LE JE BA NE. Zrozumcie, że tatuażysta to posiadacz towaru. Sprzedawca. JA jestem klientem i to JA ustalam od czego zacznę rozmowę. A WCALE nie świadczy o mnie źle jeśli zapytam o pieniądze. I chciwe chuje byście już skończyli temat bo wiem dobrze ile kosztuje zrobienie tatuażu i że bardzo się to opłaca, nawet w cenach połowę niższych niż są w studiach.
7/04/2009 21:43
I dodam jeszcze, że jak ktoś śmieje się z gwiazdki za uchem, to jest zwykłym prześmiewcą i ignorantem. Nie każdy tatuaż musi kosztować krocie i zajmować całe plecy.
Powiedzcie mi mądrzy ludzie – mówicie, że trzeba mieć grubą kasę. Ale nie każdy kto przychodzi do studia wie czego chce, czego się spodziewać, nie każdy zna się na cenach. Nie jest kompromitacją przecież spytać się o cenę prawdziwego znawcę cen i mistrza tatuażu NIEPRAWDAŻ?
A co jeśli ktoś przychodzi i mówi, że nie wie czego chce. Że ma w dupie głęboko co to będzie za tatuaż. Bo sam fakt zrobienia sobie tatuażu ma dla niego sens i robi go tylko po to aby zapamiętać konkretny dzień. I co jeśli ten gość chce tatuaż do 500 zł.
NO JAK TO? NIE DORADZICIE MU?
NO DRODZY KOLEDZY!
Więc błagam. Te wasze denne dywagacje na temat ludzi, którzy zwyczajnie nie mają w zwyczaju “w ciemno” wydawać pieniędzy i bezsensowne animozje są nie tyle niepotrzebne, co nudne. Zlitujcie się i wreszcie kurwa wasza mać pomyślcie zanim coś wyklikacie na waszej zabrudzonej po poprzednim wejściu na bułkizmakiem.com klawiaturze.
Nie wiesz co mówić? To mów niewyraźnie…
10/04/2009 12:46
czesc moze dla niektorych z was moze to byc nie normalne, wien ja rowniez jestem niemormalny ,ale walic to ja dobrze wiem kim jestem i to jest wazne, nosze i bende go nosil do konca mojego zywotu napis ktory sam przyszedl z zycia ,przez serce, do glowy ,a teraz jest na plecach, a brzmi tak.ZYCIE MY JESTESMY ZYCIEM, DANO NAM ZYCIE BYSMY ZYLI NA ZIEMI
PO PRZEZ ZYCIE, Z ZYCIA, ZYCIEM.RADOWAC SIE ZYCIEM POTRAFIMY TAK SZTUCZNIE W SWIADOMOSCI ZYCIA WIEDZONC ZE I TAK CZEKA NAS SMIERC. jestem z tego mozna powiedziec ze dumny bo to bylo tylko moje myslenie jesli dotrze przez to jakas nieprzemyslana krytyka to tylko do mnie osobiscie prosto w oczy prosze.
11/04/2009 15:27
Hello, planuje sobie zrobić krzyż ankh z skrzydłami wielkości 6cm na 5cm . Ile mogę na to mniej więcej przeznaczyć? Żeby mnie ktoś przypadkiem nie okłamał bo nie potrafię ocenić takiego dzieła.
Bardzo proszę o jak najszybszą odp. gdyż planuje go zrobić po świętach ;)
12/04/2009 10:48
Zrobiłbym to za góra stówkę. W salonie zapłacisz 200 – 300zł. Wiesz – po świętach budżet niektórych skąpych tatuażystów jest zbyt naciągnięty, żeby zrobić coś w NORMALNEJ cenie. Zależy jeszcze na jaką szczegółowość liczysz i ile chcesz w “tym” umieścić koloru.
Mimo wszystko podejrzewam, że 300 zł wystarczy. Jeśli nie – radzę od razu wyjść z salonu.
Katharina ^
26/04/2009 10:16
do amelia.to widac mailas ch ujowego znajomego ktory ci zwalil tatuaz.ja bym w zyciu nie zrobil sobie tatuazu w salonie bo duzo sie przeplaca a nie kazdego stac by wywalin 3 tysiace jak chce sie dziiabac cale plecy.lepiej robic u znajomego ktory ma dobra renome i niezedzrze z ciebie kasy.a tatuazu nue usowaj bo blizny zostaja tylko go przykryj jakas inna dziaba
26/04/2009 10:32
hej. a jesli chodzi o pytanie ile kosztuje to naj lepiej miec swoj wzor lub ten ktory sie wybieze u tatuazysty i sie pyta ile to kosztuje.jak ci krzyknie smieszna kwote to olac go i pujsc do kogos innego.i nie uwazajcie ze jak droszy to lepszy..placi za wielkosc miejsce wykonania trudnosc i ogulnie za cale wykonanie.
28/04/2009 14:10
Mój tatuażysta mierzy wysokość i szerokość tatuażu…np. 7cm dł + 8 cm szer. = 15 cmm :) i dodaje na koniec zero więc tatuaż kosztuje mnie 150 zł :) piszę o tatuażu czarnym bo tylko takie mnie interesują :) Jest różnica w cenia gdy tatuaż jest cieniowany, wtedy jest taniej bo nie zużywa tyle pigmentu
4/05/2009 19:32
co do sterylności- jeśli jest salon, to ma konktrole z sanepidu i musi mieć ważną pieczątkę w papierkach. proste.
co do prac- wielu, umieszcza swoje tatuaże w necie, więc idąc do salonu już się wie czy gość jest dobry. są też “osoby polecające” wśród znajomych. które tam robiły i można ocenić pracę na ich ciele.
a ludzie pytają się o ceny, bo nie wiedzą ile pieniędzy mają na to przygotować. w sklepach towary mają podaną cenę, więc się nikt nie pyta. tutaj, podają ci cenę “z głowy”. taki sam tatuaż może mieć kilka cen- w zależności czy jesteś znajomym, czy ładną dziewczyną (hehe), czy jesteś burakiem.
tak samo jest ze stawką minimalną (przygotowanie sprzętu i zrobienie malutkiej kropki, bądź małego tatuażu). w jednym salonie wynosi np 50zł, a w innym 150zł. skąd ta rozbieżność? a z “widzimisię” tatuażysty.
rozumiem, że może być frustrujące gdy ktoś z ulicy pyta się “ile kosztuje tatuaż?” nie mając konkretnego wzoru. ale jeśli ma coś przygotowanego, to pytanie jest jak najbardziej na miejscu.
tak samo jak człowiek jest niezdecydowany- PORZĄDNY tatuażysta zawsze doradzi! autorowi widać do tego daleko.
i każdy człowiek ma prawo iść do tańszego salonu. bo tak naprawdę cena, którą krzyczy tatuażysta nie musi niczego odzwierciedlać. bo są też tacy co się przeceniają.
i artysta to ten który robi to co kocha, który przy tatuowaniu się spełnia. a nie ten który chce o kilka stów więcej niż wynosi średnia.
14/05/2009 09:24
prosze mi napisac ile w takim razie kosztuje tatuaz 3 słów na rece… hmmm litery gotyckie oczywiscie!!
14/05/2009 09:26
kazdy sadzi tutaj mądrościami… a ja np zaplacilam za taki tatuazyk 80 zl… to jest malo a zajebiscie mi go koles zrobil… tak ze czy macie 80 zl czy 800 zl w zaleznosci jaki tatuaz chcecie powinniscie byc z niego zadowoleni…!!
28/05/2009 12:42
Ja nie rozumiem ludzi, którzy zamiast przeczytać to, co ktoś napisał wcześniej, piszą to samo i zaśmiecają, swoimi nudnymi komentarzami. Wkurwia mnie takie coś.
APEL DO TYCH, CO BĘDĄ CHCIELI COŚ NAPISAĆ, BYLE TYLKO:
Start> Wszystkie programy> Akcesoria> Notatnik.
Uwierzcie, pomaga, a ja nie dostanę sraczki za każdym razem jak tu wejdę.
Idę kupę, narazie!
19/06/2009 20:20
Moj tatuarz czacha kosztowala 460zl
9/07/2009 13:51
No cóż, poniekąd ja równierz uważam się za artyste, z tego chociazby powodu że jestem studentka 4 roku ASP wydziału grafiki. Doskonale rozumiem twój tok myslenia bo również wykonuje obrazy/rysunki/grafiki na zlecenie. Mysle jednak ze ździebko przsadziles z tym pojazdem na biednych ludzikow pytających o cene. Wobraz sobie ze studiuję, i zapieprzam do pracy ale ledwo mi na cokolwiek starcza. I WOBRAŹ SOBIE RÓWNIERZ ŻE CHCIAŁABYM W SALONIE TATUAŻU ZAPYTAĆ O CENIE BO KASĄ NIE SRAM. Pojołeś zwykłego szaraczka “gryzonia” Panie Dali?
12/07/2009 22:11
Witam ja chce zrobic sobie dwa tatuaze,od kostek na obu nogach do góry cos wielkosci 6cm płomienie do okoła nog.Ile on bedzie kosztował i oczywiscie kolorowe maja byc.A co do wszystkich komentarzy ja jestem zadobrym studiem ale nieprzepłacenie zbytnio i nalerzy byc rozsadnym i tyle kazdy ma swój rozum.
13/07/2009 18:28
Mam 15 lat od 3 lat maze o tym samym tatuazu lecz niewiem czy mi zrobia czy niejestem niepelnoletnia to moze niebeda chcieli a ja chce na dole plecow mala wrozke jest to dla mnie wazne a wiecie ile bedzie mnie to kosztowalo bo niechce wziasc za malo odp na emaila
21/07/2009 12:48
@Maniek, ja mam w 3 kolorach, całe plecy, wsio ładnie, pięknie, robiony kolo 7 razy po 6-7h na wizyte, dałem 8stówek… 3k to chyba lekka przesada co?
21/07/2009 21:02
ja chcę 3 znaki chińskie … na ręce, od nadgarstka do łokcia … a że kase trzeba uzbierać, to musze wiedzieć ile ‘dozbierać’,żeby potem w salonie rybki nie strzelić, obrócić się na pięcie i powiedzieć “”jednak nie, rozmyśliłam się’ … możecie mi powiedzieć ile takie coś by kosztowało ???
pozdro. Peace, Love, Alkohol ^^
8/08/2009 19:33
Nienawidzę ironii, a Twój artykuł jest nią przesycony. Pewnie gdybyś miał mi robić tatuaż i zapytałabym o cenę, co jest rzeczą naturalną, powtórzyłbyś mi ten posrany wykład, który walnąłeś tutaj.
15/08/2009 20:08
… jak pytałam malarza za ile plus/minus namaluje mi konkretny obraz – to wiedział…. a też artysta ;)
22/08/2009 14:55
hejka,przeczytała i nie skomentuję,ale chciałabym wiedzieć ile moge zapłacic za feniksa na ramię jakieś do 10 cm długości wzór…cholera teraz to nie wiem czy moge pytać o cenę
27/08/2009 12:08
ty chyba jak chcesz zrobic sobie tatuaz to muszisz wiedziec ile bedzie kosztowal.. bo to nie bulki w sklepie za 30 gr tylko powazny wydatek za kilkaset a czsem i kilka tysiecy wiec nie pieprz glupot.. na dantego to ty nie wygladasz wiec zmien ksywe na pajac i zacznij szanowac czyjes pieniadze.. ja tez sie pytalem ile bedzie kosztowal moj tatuaz bo musialem wiedziec ile musze pieniedzy przygotowac a nie bylem w gownianym studiu.. a wyobraz sobie ze pieniedzmi nie sram..
30/08/2009 16:36
Heeej-wszystkim!!
Mógłby-mi-ktos-powiedziec-ile-tak-o-że-tak-powiem-”na-oko”-wyniósł-by-mnie-tatuaż-motyl-o-szerokosci-5cm-a-wysokosci-4cm-bo-nie-mam-pojecia-na-ile-kasy-sie-szykowac;/
Prosiłabym-o-takowa-cene-samego-czarnego-tatuaża-i-czarno-niebieskiego-bo-nie-moge-sie-zbyt-zdecydowac:((
Dziex-za-odp:))
6/09/2009 21:44
a ile będzie kosztował tatuaż 3 znaki chińskie na tricepsie ?
6/09/2009 21:45
ile będzie kosztował tatuaż na tricepsie 3 znaki chińskie ?
19/09/2009 15:12
Witam wszystkich!
Mam pytanie, może ktoś mi pomoze?
Ile mógłby mnie kosztować tatuaż – napis „Concilio et labore” stylem gotyckim.
Pozdro dla wszystkich!!!…
12/10/2009 19:59
Zależy gdzie, zależy jaki, matko. Ludzie, przede wszystkim są studia i “studia”, artyści i “artyści” itd… Co tu tłumaczyć. Mam do czynienia z kretynami… szok.
12/10/2009 22:40
yyyyy…??
przeciez.to.tylko.pytania!!
po.to.one.sa!!:)hahah…
15/10/2009 16:24
Nie wiem o co koleżance chodziło, choć się domyślam. Tak – wszyscy rozumiemy, że pytania są po to, aby się pytać. Tylko, że jakby tak każdy kto nie przeczytał artykułu do końca i nie ruszył nawet bardziej inteligentnych komentarzy (czyli wszystkich poza “ile kosztóje tatuarz?” – Zenek) jednak zdecydował się wysilić nerwy wzrokowe i przyswoić troszkę informacji, to wiedziałby, że odpowiedź na te pytania już była. Yyyyy… Żal mi was i próbuję jakoś do was dotrzeć ludzie… Szukajcie a znajdziecie. W ogóle to ja się dziwię, że w tym serwisie nie ma jakichś restrykcji, bo nie powinni tu dopuszczać do głosu analfabetów i idiotów. Co tu się dzieje… A w studiach, powinno się korzystać z pomocy psychologa, bo ludzie, którzy nie umieją czytać i patrzeć, nigdy nie dojrzą piękna sztuki jaką jest tatuaż i nigdy mieć go nie powinni. Jeśli będzie dalej, jak jest, to dam sobie pociąć rękę w plasterki, że osoby z tatuażami będą uważani za idiotów i kryminalistów. A w gruncie rzeczy 90% z nich taka będzie… Zastanówcie się.
15/10/2009 16:28
“uważane”
24/10/2009 14:17
Dante i kto tu jest gryzoniem i burakiem tylko tacy jak ty piszą o kasie bo jej nie maja albo chcą ja mieć i chełpić sie kasa tak samo jak pseudo artyzmem. Sobie wyobraź ze na takie blogi i strony wchodzą ludzie którzy sie liczą z pieniądzem i dlatego pytają o cenę. Moge się założyć ze bogaci i nieprzeciętnie obrzydzeni kasą dorobkiewicze nawet by tu nie zajrzeli a jesli chodzi o tatoo u nich to by to wygladało tak;” Jestem bogaty chce tatuaż;_ Ok moge Ci polecić tatuatora ma ksywe Dante;.- Że co jakiś Dante? Kto to z kąd i nigdy o nim nie słyszałem? Nie będe marnował swojego drogiego czasu u jakiejś muszli klozetowej mój czas to pieniadz …… Więc wnisek? Kazdy chce znać cene ten co ma kase i ten do nie ma bo cena nie zawsze jest kasą….
24/10/2009 18:30
MARIO——> Kurwa jeżeli Ty masz na swoim ciele tatuaż z tym textem i mieści Ci się w nim słowo “WIEDZonC” to powiem Ci, że masz naprawdę bardzo fajnie. Naprawdę musisz być bardzo fajnym i przyjemnym człowiekiem.
3/11/2009 18:53
I Mondrym
9/11/2009 00:41
Zrozumcie, że tatuatorzy mają dość takich ludzi, dla których liczy się tylko i wyłącznie zaoszczędzona złotówka. Nie chodzi o to, że pytają o cenę. Chodzi o to, że to jest ich pierwsze pytanie. Powinni najpierw wybrać konkretny wzór, kolory, wielkość, dogadać się konkretnie z tatuatorem i dopiero wtedy zapytać o cenę. A nie wchodzi łepek do studia tatuażu czy do tatuatora artysty i krzyczy od wejścia “Panie, a ile za ten tatuaż, a ile za tatuaż nr 3 z listy 58″ Bez przesady xD
9/11/2009 12:24
Jest taka zasada – dostajesz to, za co płacisz. Jeśli przyjdziesz do studia z
własnym, wcześniej przygotowanym wzorem, koszt zrobienia tatuażu będzie mniejszy. Jeśli jednak to tatuażysta ma zaprojektować wzór od podstaw, wzór ten ma być unikalny to musisz brać pod uwagę większe wydatki. W
zależności od rozmiaru i miejsca wykonania , może to być nawet kilka tysięcy złotych. Pamiętaj, że dobra jakość niemal zawsze idzie w parze z wyższą ceną. Nie ma sensu oszczędzanie na ozdobie, która będzie ci towarzyszyć przez resztę życia.
23/11/2009 17:36
witam :) przeczytałam WSZYSTKO na tej stronce, bo interesuje mnie bardzo ten temat :) zamierzam zrobić sobie tatoo, też byłam w studiu pokazałam wzór, powiedziałam gdzie chce mieć go zrobiony i ze czarny tuszem, koleś powiedział mniej więcej 150zl – 200zł (bo to mały tatuaż) ja byłam zadowolona z udzielonej odpowiedzi, tatuażysta był miły i było bez nerwów :) niestety na kasie nie śpię więc chciałam wiedzieć ile muszę przygotować .. :) pozdrawiam PS. do Pana Jam Łasica nie denerwuj się i pamiętaj, że są ludzie i “ludzie” , a co do Dantego to jak byś tak chamsko się ze mną “obchodził” jak bym zapytała o cenę, to w życiu nie pozwoliłabym abyś zrobił mi tatuaż .. Popieram TYLKO zaufane studia tatuażu bo nie dałabym sobie dziarać komuś, kto wiec tyle o tatuowaniu jak ja np. o autach :))
27/11/2009 14:43
Zastanawia mnie tylko jedno – czemu od razu tatuator miałby zakładać, że pytając go o cenę, sprawdzam, gdzie jest najtaniej.
Tak jak ktoś wspominał wyżej – pytam, by mieć świadomość o jakim przedziale kwot mowa, a nie żeby truć komuś, za przeproszeniem, dupę prośbami o zniżkę.
Autor ma na pewno dużo racji, ale wynika z tego tekstu, że szanuje tylko tych klientów, którzy mieli niejednokrotny kontakt z tą formą sztuki.
Przychodzę do studia, chcę żeby ktoś mi doradził, wysłuchał, zajął się mną w odpowiedni sposób, a nie zapewnił wymagane warunki, rzucił jak ścierwo na fotel i wytatuował mi wielkie dzieło.
Płacę – wymagam traktowania mnie z szacunkiem.
To świetnie, że macie super warunki, cudowne farby i najlepszych tatuatorów, ale zanim przejdziemy do omawiania szczegółów – chciałabym wiedzieć, czy będzie mnie na to stać. Choćby orientacyjnie.
Nie możesz mi powiedzieć, że ostatnio za tatuaż tej wielkości, używając tych kolorów, który miał mniej więcej tyle samo drobnych szczególików, wziąłeś 400 złotych?Od razu mam się czuć jak kretynka, bo nie mam pojęcia z jaką kwotą mam przyjść?
A jeśli chodzi o niezdecydowanie – no przepraszam, będę z tym chodzić cale życie,mam prawo iść i upewnić się, że warto.
A może pytam o cenę, by uniknąć matoła, który pracuje na tanim sprzęcie i za tatuaż bierze wymienione wcześniej 60 złotych? Może chce mieć pewność, że mam do czynienia z artystą ZANIM będę nosić jego dzieło na swoim ciele?
6/12/2009 21:26
Jasne – człowiek, który od wejścia pyta o cenę jest wkurzający jak cholera – bo to znaczy że nie chodzi mu o prawdziwy tatuaż, tylko ma taką sobie zachciankę, jak na czekoladę. ALE drodzy tatuażyści prawda jest też taka, że jeżeli chcę sobie zrobić jakiś wyśniony tattoo to muszę też wiedzieć ile kasy na niego uzbierać – prawie nikt nie śpi na kasie i traktowanie człowieka jak śmiecia bo śmiał zapytać się o cene jest czystym chamstwem i głupotą, bo tracicie tak klientów…
11/12/2009 19:23
Ostatnio wszedłem do jednego z małych (ale nie najgorszego) studia w moim mieście. Akurat gość wykonywał innemu jakiś tribal na łapie. Rozejrzałem się i zapytałem jak z cenami u niego. I co? Powinien mnie w tym momencie za drzwi wyj**ać?
Po 1. wchodzę, patrzę co sie dzieje i widzę że nie amatorka. Po 2. po ch*j mam zaczynać rozmowe o sterylności i innych tych duperelach nie znając ceny za tattoo wielkości kapsla. Pytam o to co jest w sumie najważniejsze bo nie bądźmy idiotami wiadomo ze tatuaż jest na całe życie ale jak Ci za ten kapsel krzykną 1000 zł to co? Stwierdzisz ze super artysta?
Po zorientowaniu się można rozmawiać dalej a nie strzępić sobie język a potem słysząc cenę wychodzić. Niekonomicznie.
Ja się dowiedziałem i stwierdziłem ze skoro za coś takiego jak ten facet akurat dziergał weźmie 450 zł uznałem ze wyszło znakomicie i cena nie jest droga. Wróciłem z własnym wzorem i usłyszałem taką samą a tattoo wielkości 16×8 cm. Do tego zaproponowali przerobienie i podcieniowanie bez zmiany ceny. Popieram Jama – ciśnij debilom. Potępiam autora tych wypocin nad komentarzami, od razu widać ze zależy mu na nowej bejcy a nie na dobrym wrażeniu klienta.
Pozdro
17/12/2009 20:46
Nie pomyślałeś ze ludzie o to pytający chcą ceny informacyjnej po to np. żeby wiedzieć ile maja na nie przygotować pieniędzy. Taki macie problem żeby napisać coś o cenie ???
20/12/2009 11:19
Z tego tekstu wynika, że Ty sam śpisz na forsie i pieniądze są dla Ciebie sprawą drugorzędną. To, że coś będę miała na całe życie oznacza, że muszę przemyśleć każdy aspekt – finansowy też. Muszę wiedzieć, czy te przykładowe 200 złotych, które mam na ten cel przeznaczone – wystarczą na to, co chcę mieć całe życie (jak się już tego uczepiliście), czy mam odłożyć coś jeszcze. Proste.
Chyba, że wolisz na koniec być stratny – przecież pieniądze nie grały roli. Nie poinformowałeś mnie o tym, ile za to zapłacę – więc masz tu 2 stówy i spieprzaj koleś, trzeba było mnie ostrzec, że koszt może przekroczyć pięć stów… ;P
10/01/2010 20:40
Ile kosztowało by mniej więcej zrobienie 4 chińskich znaków każdy ok. 1,5 cm? ile w salonie i ile u cb (jeżeli jesteś z Lublina) ;) najlepiej odpisz na e-maila.
10/01/2010 20:42
no tak.. nie ma to jak ja. odpisz na e-maila ale go nie podałam.. alesana@onet.eu
12/01/2010 23:53
Ty to jakims cepem jestes czy cos? wiele osob robiacych tatuaz to ludzie mlodzi, którzy nie maja (moze cie to bananie przyglupi zdziwi) setek na zbyciu i nie zastanawiaja sie hmmm jakby tu roz****c tysiac zeta:) nawet i juz ustatkowani ludzie a zwlaszcza tacy naprawde ustatkowani cyzli z rodzina musza liczyc kazdy grosz bo nie wiadomo moze X sie zdazy i bedzie na cos tam trzeba prawnika lekarza etc.i trzeba oszczedzac ja np jestem studenciakiem i 100 zeta to dla mnie duzo bo to wiecej niz dniowka z polowy etatu a studiow dziennych nie latwo polaczyc z praca wiec tym bardziej cenie hajs. wiec takie artykuly wsadz se w dupe i tam pisal ktos ze txt trafi do tatuatorow trafic to on moze do smietnika albo glow debili pozdero
27/01/2010 21:27
to nie jest problem tatuatora czy sto zlotych to dla Ciebie duzo czy malo. Dobry tatuaz kosztuje- tak samo jak dobre perfumy, jedzenie, samochody i wiele innych rzeczy, tatuaz nie jest niespodziewanym wydatkiem X, to zachcianka, pragnienie!!!! a za to sie placi. w dobrym studio niemalo. I tyle. jak Ci szkoda kasy na cos co bedziesz nosil do konca zycia to sobie zrob u Stefana w piwnicy dziarke, za wino Ci odpindoli taki motyw jaki tylko chcesz.
7/02/2010 16:43
Przeczytałem tak +/- do p.40. Wpisy zaczynają się dublować, więc wybaczcie, że dalej nie czytam.
Do rzeczy.
@Jam Łasica -> Twoje pierwsze komentarze świetnie oddawały też i moje zdanie. Później zniżyłeś się poziomem wypowiedzi do poziomu autora komentowanego tekstu. Wierze w Ciebie, człowieku! Nie daj się podkurwiać! Wróć do argumentów, bo pisałeś z sensem.
@ “artyści” i ich adwokaci -> Ja wiem, że za sztukę się płaci. Nie idę jeszcze do salonu z moim projektem, bo wydaje mi się, że mam na koncie za mało kruszcu, ale w tym problem – wydaje mi się, a nie wiem na pewno. Nie chodzi o to, aby ktoś mi napisał, że za moje dwie karty do gry rozmiaru rzeczywistego nad biodrem zapłacę 321zł 50gr. Chodzi o to, aby potencjalny klient nie dał się wrobić tatuatorowi, który zaśpiewa mu trzykrotną wartość tatuażu przez swoje rozbuchane ego. Bo jak już wiele osób nadmieniło, mało kto śpi na kasie, a sra nią jeszcze mniej osób.
@ zorientowani/rozsądni/serdeczni -> sugerowany już przez kogoś pomysł z przykładowymi zestawami foto+cena wydaje mi się rozsądny. Ew. moglibyście odpowiedzieć na pytania o przykładowe przewidywane ceny tatuaży, o które pytali co poniektórzy użytkownicy?
@ wszyscy -> Zamiast przerzucać się morałami i próbami zabawnego cynizmu moglibyśmy wejść w tryb “pytanie->odpowiedź”? No, i w sprawie kolejności wątków podejmowanych w salonie, kiedy się do niego już udamy: Jak ktoś wchodzi i pyta w progu “ile kosztuje tatuaż?” to niech się nie dziwi, że tatuażysta się wkurwi. Niemniej rozumiem, że jak wchodzimy do studia, to coś niecoś o jego higienie, renomie itd. już wiemy, więc ten temat jest poniekąd drugorzędny już w tym momencie. Ale wypada się przywitać, porozmawiać o pracach, o swoim pomyśle itd. zanim wypali się pytanie o koszta. Tym niemniej wypadałoby mieć jakąś orientację w cenach tatuaży już wcześniej i temu właśnie służyć powinny chociażby podobne do tej dyskusje online, więc z łaski swojej – postarajmy się znaleźć jakiś język komunikacji, a nie ciągłe “Dżizas, co za debile. Naumiejta sie czytać!”.
Ok. Skończyłem. Teraz uprzejmie proszę o jakąkolwiek próbę wprowadzenia tej dyskusji na jakieś normalne tory. Zacznijmy wreszcie pisać o cenach tatuaży (co kilka osób starało się poczynić, ale ich próby zmizerniały wśród jadu pozostałych wypowiedzi). Na dobry start, aby wprowadzić nieco milszą atmosferę, uśmiecham się do wszystkich życzliwych. ;)
4/03/2010 16:27
MAM PYTANKO… PO CIĄŻY MAM ROZSTĘPY NA PLECACH NAD PUPĄ I PO BOCZKACH… CHCIAŁAM SOBIE W TYM MIEJSCU ZROBIĆ TATUAŻ… MAM PYTANKA DA SIĘ W OGOLE ZROBIĆ TATUAŻ NA ROZSTĘPACH?? ALBO PRZYNAJMNIEJ ZROBIC TAK ŻE OMINIE SIE JE( BĘDĄ WŚRODKU JAKIEGOŚ WZORU) ;/ TO NA PEWNO BĘDZIE DUŻY TATUAŻ WIĘC ILE MNIEJ WIECEJ CZASU POTRZEBA NA ZROBIENIE GO I ILE MNIEJ WIĘCEJ BĘDZIE KOSZTOWAL… MUSZE SIĘ PRZYGOTOWAĆ… JAKBYŚCIE MOGLI ODPISAĆ MI NA MAILA darunia378@gmail.com BĘDĘ WDZIĘCZNA.. POZDRAWIAM