<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Tatuaż przeszkodą w pracy?</title>
	<atom:link href="http://tatuaze.net.pl/tatuaz-przeszkoda-w-pracy.html/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://tatuaze.net.pl/tatuaz-przeszkoda-w-pracy.html</link>
	<description>tatuaże, wzory tattoo, body art, piercing. studio tatuażu</description>
	<lastBuildDate>Mon, 21 May 2012 19:46:37 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.2</generator>
	<item>
		<title>Autor: Bard</title>
		<link>http://tatuaze.net.pl/tatuaz-przeszkoda-w-pracy.html/comment-page-1#comment-1363</link>
		<dc:creator>Bard</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 23 Jan 2010 10:59:56 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://tatuaze.net.pl/?p=87#comment-1363</guid>
		<description>Tatuaże w Hotelarstwie, niestety nie są mile widziane... bardzo duże problemy są ze znalezieniem miejsca pracy w tym zawodzie, gdy się ma tatuaż.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Tatuaże w Hotelarstwie, niestety nie są mile widziane&#8230; bardzo duże problemy są ze znalezieniem miejsca pracy w tym zawodzie, gdy się ma tatuaż.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Kamikaze</title>
		<link>http://tatuaze.net.pl/tatuaz-przeszkoda-w-pracy.html/comment-page-1#comment-1059</link>
		<dc:creator>Kamikaze</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 25 Oct 2009 13:44:32 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://tatuaze.net.pl/?p=87#comment-1059</guid>
		<description>Osobiście uważam że tatuaże te są dzieła sztuki tak samo jak obrazy itp. Oczywiście szkoda że w moim otoczeniu prawie wszyscy uważają inaczej- trudno muszą zaakceptować moją inność :) Sama (na razie) nie posiadam tatuażu z przyczyn m.in wieku i tego że chodzę do szkoły ale w przyszłości mam zamiar go mieć. Oby tylko było mi łatwo zdobyć pracę... Kat Von D rządzi!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Osobiście uważam że tatuaże te są dzieła sztuki tak samo jak obrazy itp. Oczywiście szkoda że w moim otoczeniu prawie wszyscy uważają inaczej- trudno muszą zaakceptować moją inność :) Sama (na razie) nie posiadam tatuażu z przyczyn m.in wieku i tego że chodzę do szkoły ale w przyszłości mam zamiar go mieć. Oby tylko było mi łatwo zdobyć pracę&#8230; Kat Von D rządzi!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Jam Łasica</title>
		<link>http://tatuaze.net.pl/tatuaz-przeszkoda-w-pracy.html/comment-page-1#comment-923</link>
		<dc:creator>Jam Łasica</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 12 Oct 2009 18:51:56 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://tatuaze.net.pl/?p=87#comment-923</guid>
		<description>Do spróchnialców się trzeba uśmiechać i przytakiwać, bo póki nie wyginą, to dalej będziemy mierzeni od góry do dołu. I tak mamy nieźle... Pomyśleć, że kiedyś palono na stosie, za twierdzenie, że Ziemia jest okrągła...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Do spróchnialców się trzeba uśmiechać i przytakiwać, bo póki nie wyginą, to dalej będziemy mierzeni od góry do dołu. I tak mamy nieźle&#8230; Pomyśleć, że kiedyś palono na stosie, za twierdzenie, że Ziemia jest okrągła&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Piotr</title>
		<link>http://tatuaze.net.pl/tatuaz-przeszkoda-w-pracy.html/comment-page-1#comment-689</link>
		<dc:creator>Piotr</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 15 Sep 2009 23:08:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://tatuaze.net.pl/?p=87#comment-689</guid>
		<description>Wiem coś o stereotypach,bo sam na ulicach jestem mierzony wzrokiem przez przechodniów ;)Nie wiem co tak bardzo przeszkadza czy dziara na karku czy kolczyki? Ale reakcja starszych kobiet jest po prostu zaj...ta(strach albo pogarda) wole to pierwsze:):):)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Wiem coś o stereotypach,bo sam na ulicach jestem mierzony wzrokiem przez przechodniów ;)Nie wiem co tak bardzo przeszkadza czy dziara na karku czy kolczyki? Ale reakcja starszych kobiet jest po prostu zaj&#8230;ta(strach albo pogarda) wole to pierwsze:):):)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: johnny</title>
		<link>http://tatuaze.net.pl/tatuaz-przeszkoda-w-pracy.html/comment-page-1#comment-386</link>
		<dc:creator>johnny</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 17 Jul 2009 10:57:03 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://tatuaze.net.pl/?p=87#comment-386</guid>
		<description>od razu po przeczytaniu tego artukułu jak i komentarzy przychodzi mi do głowy pewien cytat: &quot;jestem dumny z moich dziar jak wojownik z poniesionych na polu chwały ran są ze mną na dobre i na złe jak niezniszczalne zdjęcia z opisem wspomnień&quot;. Sądze, że każdy jeden człowiek o ile wie co chce sobie na stałe namalować( celowo uzywam tego słowa ) wie, że tatuaż w tym miejscu akurat może mu przeszkadzać w taki czy inny sposób. przezd zrobieniem tatuażu wg mnie należy nie tylko zastanowić się jaki wzór wybierzemy i w jakim stylu ale też trochę przemyśleć czy to akurat nie bedzie miało jakiegoś wpływu na nasze życie w aspekcie chociażby zawodowym. Kilka dni temu miałem pewne zadanie z firmy, w której pracujęa mianowicie zorganizować ochronnę dla jak się ich nazywa V.I.P i kilka osób było idealnym profilem z tymże dwóch odpadło z powodu tatuaży na twarzy. Już nie mówię o ich wielkości ale chodzi mi o sam fakt. Niestety faktem jest, że czy to tatuaż czy kolczyki mogą stanowić problemy. A z drugiej strony to nasze ciało i możemyz nim zrobić cokolwiek. Więc dziarajmy się z rozsądkiem. pozdro</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>od razu po przeczytaniu tego artukułu jak i komentarzy przychodzi mi do głowy pewien cytat: &#8222;jestem dumny z moich dziar jak wojownik z poniesionych na polu chwały ran są ze mną na dobre i na złe jak niezniszczalne zdjęcia z opisem wspomnień&#8221;. Sądze, że każdy jeden człowiek o ile wie co chce sobie na stałe namalować( celowo uzywam tego słowa ) wie, że tatuaż w tym miejscu akurat może mu przeszkadzać w taki czy inny sposób. przezd zrobieniem tatuażu wg mnie należy nie tylko zastanowić się jaki wzór wybierzemy i w jakim stylu ale też trochę przemyśleć czy to akurat nie bedzie miało jakiegoś wpływu na nasze życie w aspekcie chociażby zawodowym. Kilka dni temu miałem pewne zadanie z firmy, w której pracujęa mianowicie zorganizować ochronnę dla jak się ich nazywa V.I.P i kilka osób było idealnym profilem z tymże dwóch odpadło z powodu tatuaży na twarzy. Już nie mówię o ich wielkości ale chodzi mi o sam fakt. Niestety faktem jest, że czy to tatuaż czy kolczyki mogą stanowić problemy. A z drugiej strony to nasze ciało i możemyz nim zrobić cokolwiek. Więc dziarajmy się z rozsądkiem. pozdro</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Karii</title>
		<link>http://tatuaze.net.pl/tatuaz-przeszkoda-w-pracy.html/comment-page-1#comment-362</link>
		<dc:creator>Karii</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 10 Jul 2009 00:12:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://tatuaze.net.pl/?p=87#comment-362</guid>
		<description>Jam Łasica, świetnie napisane ;)
mnie też wkurzają takie stereotypy - &quot;bo jak ma tatuaż, to kryminalista, albo bandyta czający się po bramach z bejsbolem, albo kibol, robiący zadymy, albo ćpun, albo pijak, albo szpaner-paker z wiejskiej dyskoteki&quot;, a u dziewczyn to już w ogóle niedopuszczalne. Osobiście kolczykowanie mi się nie podoba, ale nie mam nic do osób, które to lubią - oczywiście jeżeli robią to z powodu jakichś przekonań, a nie jedynie szpanu, bo &quot;to modne teraz&quot;. Tatuaże podobają mi się bardzo, ale do tej pory mogłam pozwolić sobie jedynie na takie z henny - w szkole nawet kolczyki, w miejscach innych niż uszy, a u facetów w ogóle, były potępiane.
W głowie mi się nie mieści, dlaczego ludzie są tak ślepi i nie widzą, a raczej nie chcą widzieć, że niektóre tatuaże to prawdziwe dzieła sztuki! I ludzie decydujący się na nie z rozsądkiem i namysłem nierzadko kierują się symboliką, taki rysunek ma im pomagać walczyć z przeciwnościami losu, albo upamiętniać kogoś/coś, motywować, albo przypominać o czymś pozytywnym.
Ale najłatwiej jest wrzucić wszystko do jednego worka i oceniać, a raczej oczerniać, nie wiedząc w ogóle o co chodzi, skąd się &quot;to&quot; wzięło i czemu ma służyć.
I dziwią się, że młodzi wyjeżdżają z kraju...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jam Łasica, świetnie napisane ;)<br />
mnie też wkurzają takie stereotypy &#8211; &#8222;bo jak ma tatuaż, to kryminalista, albo bandyta czający się po bramach z bejsbolem, albo kibol, robiący zadymy, albo ćpun, albo pijak, albo szpaner-paker z wiejskiej dyskoteki&#8221;, a u dziewczyn to już w ogóle niedopuszczalne. Osobiście kolczykowanie mi się nie podoba, ale nie mam nic do osób, które to lubią &#8211; oczywiście jeżeli robią to z powodu jakichś przekonań, a nie jedynie szpanu, bo &#8222;to modne teraz&#8221;. Tatuaże podobają mi się bardzo, ale do tej pory mogłam pozwolić sobie jedynie na takie z henny &#8211; w szkole nawet kolczyki, w miejscach innych niż uszy, a u facetów w ogóle, były potępiane.<br />
W głowie mi się nie mieści, dlaczego ludzie są tak ślepi i nie widzą, a raczej nie chcą widzieć, że niektóre tatuaże to prawdziwe dzieła sztuki! I ludzie decydujący się na nie z rozsądkiem i namysłem nierzadko kierują się symboliką, taki rysunek ma im pomagać walczyć z przeciwnościami losu, albo upamiętniać kogoś/coś, motywować, albo przypominać o czymś pozytywnym.<br />
Ale najłatwiej jest wrzucić wszystko do jednego worka i oceniać, a raczej oczerniać, nie wiedząc w ogóle o co chodzi, skąd się &#8222;to&#8221; wzięło i czemu ma służyć.<br />
I dziwią się, że młodzi wyjeżdżają z kraju&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: eya</title>
		<link>http://tatuaze.net.pl/tatuaz-przeszkoda-w-pracy.html/comment-page-1#comment-345</link>
		<dc:creator>eya</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 23 Jun 2009 21:44:04 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://tatuaze.net.pl/?p=87#comment-345</guid>
		<description>bo jak się ma potrzebę dziarania to się dziara, a potem się żyje</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>bo jak się ma potrzebę dziarania to się dziara, a potem się żyje</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Jam Łasica</title>
		<link>http://tatuaze.net.pl/tatuaz-przeszkoda-w-pracy.html/comment-page-1#comment-253</link>
		<dc:creator>Jam Łasica</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 28 May 2009 11:32:48 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://tatuaze.net.pl/?p=87#comment-253</guid>
		<description>Dawno, dawno temu komentowałem takie artykuły i dawałem do myślenia ludziom, którzy zazwyczaj nie myślą. Oczywiste oczywistości, pięknie przybrane - tzw. gówno w papierku.
     Każdy rozsądny człowiek wie, że pewne rzeczy należy ukrywać. Gdyby nie to, to powiedzcie mi, moi drodzy, czyż w upalny dzień na plaży, potrzebny byłby nam jakikolwiek ubiór? Albo odwrotnie - czy plaże dla nudystów miałyby jakieś uzasadnienie w swoim odosobnieniu od reszty plaż? Nie sądzę.
     Drugą rzeczą jest konflikt konserwatyzmu z liberalizmem. Może ująłem to trochę ogólnie, ale rzecz leży milimetry od tych pojęć. Przechodzę więc do niej i piszę: Czy nigdy nie słyszeliście, np. od swojej babci, jak to widziała taką ladacznicę w autobusie, co to miała odkryty brzuch i sukienkę ledwo zakrywającą półdupki? Och jej, jaka ona była zła i nie dobra; fuj, be, be. Straszne. Albo od nauczyciela - &quot;wyrzuć tę gumę do kosza, niewychowany bękarcie&quot;! Ludzie nie zdają sobie sprawy, że młode piękne dziewczyny, nie wstydzą się pokazać swojego ciała - i bardzo dobrze (jak dla mnie;-)), a guma nie służy do mlaskania. Osobiście wolałbym, żeby nikt nie poczuł jak mi pachnie z buzi cebulką, kiedy zmuszony byłem jeść &quot;na mieście&quot;, w pracy lub gdziekolwiek, gdzie normalny człowiek nie nosi ze sobą tubki z pastą i szczoteczki do zębów. Tak samo też jest z tatuażami.
     Nie zgodzę się jednak z opinią, że proceder opisywany w artykule ma miejsce wszędzie. NIE! Otóż moi drodzy, w naszej ukochanej krainie, gdzie nawet to co zjadłeś prędzej czy później Ci zginie. W naszej Polsce. Kochani, czy nie czujecie się dumni, że w naszym pięknym kraju, zachowały się takie piękne tradycje, takie cudowne zabobony i stereotypy? Rzygać mi się chce jak widzę, że ktoś oczernia człowieka z tatuażem, tylko dlatego, że go posiada. Rzygać mi się chce na mohery, na rząd i na całe to zakłamane, zapyziałe, zeżarte przez mole jak stara szmata państwo prawa. Z tym, że prawo ma albo bogaty, albo państwowiec - społeczniak. Nie mylić ze społecznikiem. Widzę, jak pięknie wyglądają kolczyki i tatuaże, lekarza, który występuje w dokumentalnym serialu, nagrywanym w szpitalu w USA, NY, Brooklyn. Widzę, że ludzie nie patrzą się na jego tatuaż z obrzydzeniem, a dziękują mu za jego wspaniale wykonaną, w pełni profesjonalną pracę. Aż łezka się w oku kręci. Widzę policjantów (choć nie darzę ich sympatią), którzy też mają tatuaże. Którzy nie wstydzą się ich pokazać. Strażaków, przedstawicieli handlowych itd. Ale dlaczego nie cieszę się? Ponieważ w naszym kraju, dalej rządzą Ojciec Dyrektor i bezmózgowcy z Sejmu.
     Pewnie nasuwa wam się skierowane do mnie pytanie - co w takim razie robić. Odpowiadam: nie wiem. Wyjeżdżać, protestować, mieć wszystko w dupie - nie wiem. Wiem jednak, że należy zachować granice. Oczywiście, że w miarę rozwoju kultury, w miarę postępu czasu, gospodarki czy nauki, te granice będą się poszerzać. I nie zapomnijmy o tym gdy będziemy starzy, zdziadziali, a najlepiej, przygotujmy swoje dzieci i nie ograniczajmy ich, kiedy zaczną podejmować swoje własne przemyślane decyzje. Nie chcąc już wchodzić w sferę wychowania dzieci, należy pamiętać o tym, że czasem trzeba je trochę nakierować, pomóc. I po to właśnie są rodzice. A jeśli kiedykolwiek mój syn, bądź córka, przyjdzie do mnie i powie - tato, chciałabym mieć tatuaż, tak jak Ty - to powiem jej, żeby nie bała się tego co pomyślą inni, bo większość ludzi w naszym kraju, nadal ma w głowach gówno, łopatą wrzucone jak do kompostownika przez system, media i burackie podejście do życia.
____________________________
Może piszę głupoty, ale mądre.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dawno, dawno temu komentowałem takie artykuły i dawałem do myślenia ludziom, którzy zazwyczaj nie myślą. Oczywiste oczywistości, pięknie przybrane &#8211; tzw. gówno w papierku.<br />
     Każdy rozsądny człowiek wie, że pewne rzeczy należy ukrywać. Gdyby nie to, to powiedzcie mi, moi drodzy, czyż w upalny dzień na plaży, potrzebny byłby nam jakikolwiek ubiór? Albo odwrotnie &#8211; czy plaże dla nudystów miałyby jakieś uzasadnienie w swoim odosobnieniu od reszty plaż? Nie sądzę.<br />
     Drugą rzeczą jest konflikt konserwatyzmu z liberalizmem. Może ująłem to trochę ogólnie, ale rzecz leży milimetry od tych pojęć. Przechodzę więc do niej i piszę: Czy nigdy nie słyszeliście, np. od swojej babci, jak to widziała taką ladacznicę w autobusie, co to miała odkryty brzuch i sukienkę ledwo zakrywającą półdupki? Och jej, jaka ona była zła i nie dobra; fuj, be, be. Straszne. Albo od nauczyciela &#8211; &#8222;wyrzuć tę gumę do kosza, niewychowany bękarcie&#8221;! Ludzie nie zdają sobie sprawy, że młode piękne dziewczyny, nie wstydzą się pokazać swojego ciała &#8211; i bardzo dobrze (jak dla mnie;-)), a guma nie służy do mlaskania. Osobiście wolałbym, żeby nikt nie poczuł jak mi pachnie z buzi cebulką, kiedy zmuszony byłem jeść &#8222;na mieście&#8221;, w pracy lub gdziekolwiek, gdzie normalny człowiek nie nosi ze sobą tubki z pastą i szczoteczki do zębów. Tak samo też jest z tatuażami.<br />
     Nie zgodzę się jednak z opinią, że proceder opisywany w artykule ma miejsce wszędzie. NIE! Otóż moi drodzy, w naszej ukochanej krainie, gdzie nawet to co zjadłeś prędzej czy później Ci zginie. W naszej Polsce. Kochani, czy nie czujecie się dumni, że w naszym pięknym kraju, zachowały się takie piękne tradycje, takie cudowne zabobony i stereotypy? Rzygać mi się chce jak widzę, że ktoś oczernia człowieka z tatuażem, tylko dlatego, że go posiada. Rzygać mi się chce na mohery, na rząd i na całe to zakłamane, zapyziałe, zeżarte przez mole jak stara szmata państwo prawa. Z tym, że prawo ma albo bogaty, albo państwowiec &#8211; społeczniak. Nie mylić ze społecznikiem. Widzę, jak pięknie wyglądają kolczyki i tatuaże, lekarza, który występuje w dokumentalnym serialu, nagrywanym w szpitalu w USA, NY, Brooklyn. Widzę, że ludzie nie patrzą się na jego tatuaż z obrzydzeniem, a dziękują mu za jego wspaniale wykonaną, w pełni profesjonalną pracę. Aż łezka się w oku kręci. Widzę policjantów (choć nie darzę ich sympatią), którzy też mają tatuaże. Którzy nie wstydzą się ich pokazać. Strażaków, przedstawicieli handlowych itd. Ale dlaczego nie cieszę się? Ponieważ w naszym kraju, dalej rządzą Ojciec Dyrektor i bezmózgowcy z Sejmu.<br />
     Pewnie nasuwa wam się skierowane do mnie pytanie &#8211; co w takim razie robić. Odpowiadam: nie wiem. Wyjeżdżać, protestować, mieć wszystko w dupie &#8211; nie wiem. Wiem jednak, że należy zachować granice. Oczywiście, że w miarę rozwoju kultury, w miarę postępu czasu, gospodarki czy nauki, te granice będą się poszerzać. I nie zapomnijmy o tym gdy będziemy starzy, zdziadziali, a najlepiej, przygotujmy swoje dzieci i nie ograniczajmy ich, kiedy zaczną podejmować swoje własne przemyślane decyzje. Nie chcąc już wchodzić w sferę wychowania dzieci, należy pamiętać o tym, że czasem trzeba je trochę nakierować, pomóc. I po to właśnie są rodzice. A jeśli kiedykolwiek mój syn, bądź córka, przyjdzie do mnie i powie &#8211; tato, chciałabym mieć tatuaż, tak jak Ty &#8211; to powiem jej, żeby nie bała się tego co pomyślą inni, bo większość ludzi w naszym kraju, nadal ma w głowach gówno, łopatą wrzucone jak do kompostownika przez system, media i burackie podejście do życia.<br />
____________________________<br />
Może piszę głupoty, ale mądre.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Rafał</title>
		<link>http://tatuaze.net.pl/tatuaz-przeszkoda-w-pracy.html/comment-page-1#comment-225</link>
		<dc:creator>Rafał</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 24 May 2009 11:32:58 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://tatuaze.net.pl/?p=87#comment-225</guid>
		<description>w artykule pojawiło się stwierdzenie, że wojskowi nie mogą mieć tatuaży w widocznym miejscu. Osobiście zaprzeczam jako by cos takiego było jak zakaz tatuaży w wojsku w widocznym miejscu gdyż jestem żołnierzem zawodowym któy ma tatuaż na karku i jest non stop widoczny :) i nie ma z tego powodu problemów a na badaniach w opini jest podany paragraf w ktorym stwierdzają że tatuaż nie przeszkadza w wykonywaniu obowiązków :) i znam wielu rzołnieży któzy maja tatuaże w widocznym miejscu.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>w artykule pojawiło się stwierdzenie, że wojskowi nie mogą mieć tatuaży w widocznym miejscu. Osobiście zaprzeczam jako by cos takiego było jak zakaz tatuaży w wojsku w widocznym miejscu gdyż jestem żołnierzem zawodowym któy ma tatuaż na karku i jest non stop widoczny :) i nie ma z tego powodu problemów a na badaniach w opini jest podany paragraf w ktorym stwierdzają że tatuaż nie przeszkadza w wykonywaniu obowiązków :) i znam wielu rzołnieży któzy maja tatuaże w widocznym miejscu.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

