Wiele osób decydujących się na tatuaż zadaje sobie pytanie: „Czy robienie tatuażu jest bolesne?”.
Niestety nie da się jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie, jest to kwestia osobista, zależy od indywidualnej odporności na ból. Wybierając miejsce na tatuaż należy przypomnieć sobie czy wystąpiło tam kiedyś oparzenie słoneczne lub otarcie naskórka. Prostym, ale nie miarodajnym, testem jest uszczypnięcie się w wybrane miejsce.
Sam zabieg tatuowania raczej nie należy do pieszczot, ale na pewno nie jest to ból nie do zniesienia, chyba każdy wie, jak boli zadrapanie, ukłucie, czy delikatne rozcięcie. Jest to tylko naruszenie naskórka, nic więcej. Powszechnie wiadomo, że są miejsca mniej odporne, więc decydując się na tatuaż w okolicy genitaliów lub klatki piersiowej trzeba przygotować się na większy ból. Ale miejsca typu łydka, ramię, przedramię, górna lub dolna część pleców, pośladek, zewnętrzna część dłoni, nie należą do miejsc szczególnie wrażliwych na ból (na przykład w górnej części pleców neurony są luźno rozrzucone, więc natężenie bólu też powinno być mniejsze). Dlatego część tatuażystów właśnie plecy poleca na miejsce pierwszego tatuażu, choć zdarzają się wypadki, że nawet „pacjenci” tatuowani w tym miejscu nie wytrzymują i tworzenie trzeba przerwać, lub rozłożyć na etapy). Gdyby tatuaż był bardzo bolesny, to ludzie nie decydowaliby się na jego wykonanie, a przecież to robią. Nie tylko mnisi, którzy podobno w czasie medytacji opuszczają ciało, czy masochiści robią sobie tatuaże. Weźcie na przykład takich Japończyków, którzy są w stanie wytatuować sobie cały „garnitur”, czyli bodysuit. W trakcie tatuowania można użyć różnych metod wyciszenia bólu. Ich użycie uzależnione jest od osobowości. Jedną z metod jest skoncentrowanie swojej uwagi na czymkolwiek oprócz samego tatuażu. Można rozglądać się po studiu/mieszkaniu, rozmawiać z tatuażystą (to może być trochę ryzykowne, jeśli nie ma podzielnej uwagi, więc jeśli nie chce się ryzykować można przyjść z kimś). Można nawet zacząć oglądać telenowelę. Druga metoda jest trudniejsza. To kompletne przeciwieństwo pierwszej. Polega na skupieniu całej uwagi na bólu. Trzeba koncentrować się tak długo, aż ból zniknie i przestanie się go odczuwać. Nie jest to jednak proste – można dojść do momentu, gdy każde dotknięcie, nawet w inne niż tatuowane miejsce, sprawia ból. Jeżeli uda się to przezwyciężyć, później jest już łatwo.Gdy możliwości naszej woli i koncentracji zawodzą, można sięgnąć po środek farmakologiczny. W aptekach są dostępne środki do znieczulenia miejscowego. Najczęściej są to maści, o umiarkowanych cenach. Można również wypróbować medycynę alternatywną. Podczas robienia tatuażu można spotkać się z różnymi reakcjami – wszelkie możliwe oznaki bólu, zgrzytanie zębami, fontanny łez, lekkie utraty przytomności. Mogą się też przypadki zupełnie odmienne – swobodna rozmowa, śmiech, czy nawet zaśnięcie. Można stwierdzić, że reakcji jest tyle, ilu ludzi decydujących się na tatuaż.



18/02/2011 16:56
Ja bardzo bym chciała tatuaż w kształcie nutek za uchem. Obawiam się jednak bólu. Zrobiłam ten „test” na uszczypnięcie się, i mało mnie bolało :)
Czy to miejsce jest jakoś bardziej wyjątkowe czy nie?
28/02/2011 17:30
Ja mam za uchem i przy robieniu prawie zasnęłam … nie bolało …też mam nutki :D
3/07/2011 11:41
Decydując się na tattoo, wiedziałem, że wiąże się to z bólem – mniejszym / większym… zdawałem dobie sprawę, że nie będzie to przyjemne ;c Najlepszą metodą odwrócenia uwagi od „bólu” jest rozmowa – uwierzcie mi! Poszedłem do tatuażysty razem z kumplem i gadaliśmy o wszystkim, tatuażysta okazał się spoko chłop i przyłączył się do dyskusji – te 2godz zleciały tak szybko, że aż nie mogłem w to uwierzyć ;) Schodząc z fotela miałem całą obolała… ale nie rękę, lecz gębę od ciągłego śmiania ,p
26/08/2011 12:15
Chce sobie zrobić tatuaż po boku od piersi do biodra ale boje sie że to boli;)
ale po prawej stronie biodra zrobiłam sobie małe serduszko zobaczyć czy boli i tak naprawde to tylko momentami bolało;*
ale żeby zapomnieć o bólu to najlepsza jest rozmowa;))
4/10/2011 16:52
Ja mam wytatuowane piórko na plecach w dolnej części. Szczerze mówiąc bałam się bólu ale okazało się, że strach ma wielkie oczy :D
Mój tatuażysta nie mógł się nadziwić, że zamiast mdleć i marudzić śmiałam się do łez :D Jak dla mnie boskie uczucie. ! bardziej przypomina to łaskotanie niż kłucie (:
13/12/2011 15:27
Jak sie boicie bolu to se sprawdzcie w necie tych gosci . Trace Cyrus . ale ten to jeszcze nic do niego . Zombie boy . wpiszcie te imienia w google xD
19/01/2012 16:52
Ja chciałam sobie zrobić na kostce, na ramieniu i na plecach? Czy to bardzo boli? ;*
20/01/2012 23:27
też chce sobię zrobić tatuaż lecz troczhe się boję.chcę sobie wytatuować napis remember who you are
2/02/2012 15:00
witam, ja jutro ide na tatuaz, bede robic miedzy łokciem a nadgarstkiem… troszke sie boje, ale beda ze mna kolezanki:) wiec tak jak cztałam w komentarzach- rozmowa pomaga odwrócic uwage od bolu:D nie bede sama :) pozdrawiam :*
4/02/2012 09:56
tatuaż praktycznie nic nie boli :) pozniej troszke sie odczowa lekki bol :)
18/02/2012 21:28
Nie ma się czego bać! Jak ktoś naprawdę chce tatuaż, czy chwilowy ból będzie dla niego przeszkodą? Mnie prawie w ogóle nie bolało, może w momencie gdy maszynka przejeżdżała po kości – jestem strasznym chudzielcem, a takich podobno bardzo boli. Dla mnie było to niesamowicie przyjemne uczucie ;) w pewnym momencie aż kimałam sobie, a robiłam na biodrze ;)
22/02/2012 19:56
Robilam dzisiaj tatuaz:)wcale się nie bałam,bo stwirdzilam że skoro urodzilam dziecko to juz nic mnie nie zaskoczy i tu się pomyliłam…Kontur bolal mnie strasznie i juz myślalam ze nie dam rady,ale pan robiący mi tatuaż ustawił mnie do pionu mówiąc że zrobil mi krzywe kreski bo z bolu się ruszałam.wtedy wzięlam sie w garśc:). Cienie juz znioslam bez większego problemu.
29/02/2012 21:15
wczoraj robiłam swój pierwszy tatuaż zdecydowałam że to będzie miejsce poniżej karku i jestem bardzo zadowolona. Jeśli chodzi o ból to kwestia silnej woli i tego z jakim nastawieniem to robimy,ja przyznaje że mam niski próg bólu i przed robieniem się bałam ale jak zaczełam robić tatuaż to praktycznie nic nie bolało uczucie jak by ktoś cię drapał czy rozcinał ci lekko skórę. Naprawdę ból do wytrzymania więc jak ktoś chce iść to na luzie do tego niech podejdzie. Moje zdanie jest takie że jak ktoś czegoś bardzo chce to uda mu się to zrobić za wszelką cenę i przezwycięży każdy ból. Pozdrawiam